Toruńska Organizacja Łowiecka

Toruńska Organizacja Łowiecka jest integralną częścią zrzeszenia Polski Związek Łowiecki. Nie należy zatem sądzić, że w Polsce poza PZŁ są inne, niezależne od niego organizacje łowieckie. Posługujemy się na co dzień nazwą Toruńska Organizacja Łowiecka z przyczyn głównie sentymentalnych. Przyczyny sentymentalne nierozłącznie związane są z historią kształtowania się i w konsekwencji powstania w Toruniu struktur organizacji łowieckiej. Łowiectwo w Toruniu i na terenie byłego Województwa Pomorskiego, którego Toruń był stolicą, rozwijało się prężnie w okresie międzywojennym i po drugiej wojnie światowej. Jak zwykle działo się tak dzięki wyjątkowym ludziom obdarzonym pasją. W 1937 roku zarząd ówczesnego Pomorskiego Towarzystwa Łowieckiego w Toruniu dał podstawy do tworzenia nowocześnie zorganizowanego łowiectwa w Toruniu i okolicach. Ówczesnym prezesem Pomorskiego Towarzystwa Łowieckiego był ziemianin Tomasz Komierowski. Współpracował z nim min. leśnik dr inż. Leon Ossowski, który pełnił funkcję wiceprezesa Towarzystwa. Leon Ossowski był postacią wybitną w środowisku leśników i myśliwych. Zgromadził on znaczący dorobek naukowy, a przy okazji również ogromne zasługi na polu krzewienia oświaty i kultury łowieckiej. To dzięki jego pracom myśliwym z Torunia – i nie tylko – łatwiej było pojąć niełatwe zasady nowocześnie pojmowanego łowiectwa. Dodajmy łowiectwa jakże innego jak te, które znamy z opisów Józefa Weyssenhoffa, Juliana Ejsmonda czy Stefana Badiniego. Nadchodził czas weryfikacji poglądów na temat formuły funkcjonowania łowiectwa w nowoczesnym świecie. Druga wojna światowa dokonała okrutnego spustoszenia. Również w środowisku myśliwych, w którym dominowali ludzie sztuki, szeroko pojmowana inteligencja i ziemiaństwo, wojenna hekatomba zostawiła krwawy ślad. Spośród przedwojennych działaczy niewielu wróciło do Torunia. Nowy układ granic państwa przełożył się na utworzenie nowego podziału administracyjnego Polski. Toruń przestał być miastem wojewódzkim, jednak nadal działała w nim wojewódzka organizacja Polskiego Związku Łowieckiego. Myśliwym brakowało broni i amunicji. Przedwojenny działacz toruńskiej organizacji łowieckiej Józef Wysocki zajął się organizacją zaopatrzenia myśliwych w broń i amunicję. Nadal jednak pośród myśliwych dominowała amunicja „domowej roboty”. W pierwszych latach po wojnie nadal obowiązywało prawo łowieckie z 1927 roku. Jednak już w 1952 roku pojawił się dekret, który wprowadził zasadnicze zmiany we wszystkich obszarach dotyczących szeroko pojmowanego łowiectwa w tym również gospodarki łowieckiej. To wówczas pojawiły się filary nowoczesnego łowiectwa wg których obwody łowieckie nie mogły być mniejsze niż trzy tysiące hektarów, zwierzyna stała się własnością państwa i wszyscy myśliwi Polsce stali się członkami jednej organizacji łowieckiej jakim był i jest Polski Związek Łowiecki. Takie rozwiązania dały podwaliny do prowadzenia zrównoważonej gospodarki łowieckiej tak w obszarze hodowli zwierzyny jak i jej ochrony. Dekret ten został w 1959 roku zastąpiony ustawą o hodowli, ochronie zwierząt łownych i prawie łowieckim. Ta ustawa została zastąpiona ustawą Prawo łowieckie w 1995 roku, która dotrwała do współczesnych nam czasów i obecnie przechodzi ewolucję w niektórych obszarach jej obowiązywania, w tym w obszarze regulującym rozliczanie szkód łowieckich. Dzisiaj Toruńska Organizacja Łowiecka może szczycić się znaczącymi osiągnięciami na wszystkich obszarach wyznaczonych przez Statut organizacji. Dzisiaj myśliwi prowadzą działalność łowiecką poprzez hodowlę i pozyskiwanie zwierzyny. Członkowie PZŁ działają na rzecz ochrony zwierzyny, w tym poprzez regulację liczebności populacji zwierząt łownych. Jak widać w przytoczonych sformułowaniach nie ma mowy o hobby czy o sportowym strzelaniu do zwierząt. Czasy, w których właściciel ziemski polował wedle własnej wyobraźni i tylko dla przyjemności polowania, bo lubił polować, są zaszłością historyczną nieakceptowaną przez dzisiejszego człowieka. Europejscy myśliwi, w tym oczywiście i nasi, mają tego świadomość. Człowiek rozumny, świadomie nigdy nie będzie deklarował, że poluje, bo ma takie hobby. Taki człowiek, przy założeniu, że rozumie znaczenie słowa „hobby”, nie powinien być członkiem organizacji łowieckiej i powinien złożyć broń. Polski Związek Łowiecki jest organizacją, której cele działalności zostały jasno określone w ustawie Prawo Łowieckie. Myśliwi, członkowie zrzeszenia PZŁ, faktycznie „prowadzą działalność gospodarczą”, której celem jest hodowla zwierzyny dziko żyjącej. Robimy to wykorzystując szeroką wiedzę na temat biologii poszczególnych gatunków. Lasy i pola obwodów łowieckich z terenu działania Toruńskiej Organizacji Łowieckiej są znakomitą ilustracją efektów pracy myśliwych. Mamy nie tylko bardzo dobre stany zwierzyny dziko żyjącej, ale też mamy znakomity poziom jakościowy zwierzyny w poszczególnych gatunkach! Myśliwi Toruńskiej Organizacji Łowieckiej aktywnie uczestniczą również w introdukcji zwierzyny drobnej; głównie bażantów, kuropatw i zajęcy. W dzisiejszych realiach hodowla i pozyskanie zwierzyny to jedynie fragment naszej działalności! W celu zmiany postrzegania Polskiego Związku Łowieckiego, jako organizacji zajmującej się jedynie zabijaniem zwierzyny, realizujemy różne projekty, których celem jest rzetelne pokazanie społeczeństwu, czym i w jakim zakresie zajmuje się nasze zrzeszenie. Niewątpliwie spektakularnym przykładem może być projekt realizowany z inicjatywy Marszałka Kujawsko-Pomorskiego, Pana Piotra Całbeckiego pod nazwą „Myśliwi dzieciom, dzieci zwierzętom”. Polski Związek Łowiecki poprzez Koła Łowieckie przy materialnym wsparciu Marszałka Kujawsko-Pomorskiego dostarczył do ok. 20-u szkół, którymi opiekują się koła łowieckie atrakcyjne materiały edukacyjne, które z jednej strony w ciekawy sposób pokazują dzieciom, czym jest szeroko pojęte łowiectwo a z drugiej, edukują dzieci w zakresie znajomości fauny naszych lasów i pół. Dzięki temu projektowi dzieci spędziły z myśliwymi setki godzin poznając rodzimą przyrodę. Toruńska Organizacja Łowiecka to również działania w obszarze kynologii jak również sportowej rywalizacji w strzelaniu myśliwskim. Tu również toruńscy myśliwi maja znaczące osiągnięcia.

TORUŃSKA ORGANIZACJA ŁOWIECKA W LICZBACH:

  • ilość myśliwych ogółem – 2226;
  • ilość kół łowieckich – 48 plus 7 zamiejscowych;
  • ilość obwodów łowieckich – 71;
  • ilość hektarów eksploatowanych łowiecko – 444.089;
  • szacunkowy stan zwierzyny grubej:
    • jelenie ogółem 1918;
    • sarny ogółem 11.783;
    • dziki ogółem 3422.
  • ilość pozyskanej zwierzyny grubej:
    • jelenie ogółem 809;
    • sarny ogółem 3439;
    • dziki ogółem 3946.
  • ilość introdukowanej zwierzyny drobnej w ostatnich pięciu latach:
    • zające 671;
    • króliki 722;
    • bażanty 30.346;
    • kuropatwy 10.126.
  • ilość szkół objętych patronatem przez koła łowieckie – 20;
  • kwota wypłaconych odszkodowań w ostatnich pięciu latach – 2,9 mln. zł.

Michał Przepierski
Rzecznik Prasowy Toruńskiej Organizacji Łowieckiej